Leń z urodzenia…

Istnieje mocno zakorzenione w naszej kulturze przekonanie, że albo jesteś leniem albo pracusiem. Już w przedszkolaku najbliższe otoczenie zauważa zadatki na kanapowca lub dyrektora.

motywacja

Ale czy to na pewno jest tak? Czy motywację do pracy się ma albo nie? Czy mamy to w „genach”? Czy by nam się chciało potrzeba nam kija lub marchewki? 

Motywacja czyli potocznie „chęć” do działania jest bardzo złożonym pojęciem, ma wiele cech jednak jednej jej brak, stałości. Mamy dwa rodzaje motywacji: wewnętrzną i zewnętrzną. Zewnętrzna jest ulotna, związana ze stosowaniem zachęt lub „straszaków”. Motywacja wewnętrzna to taka, której źródło znajduję się w człowieku.

Motywacja to nie jest rodzaj stałej cechy jak optymizm, skrupulatność czy nerwowość. Należy ją interpretować jako rodzaj energii. Już od samej zamiany słów: cecha na energia zaczynamy patrzeć na motywację pod innym kontem. Energia jest płynna; raz jest jej nadmiar innym razem niedostatek. Motywacja również zależy od licznych czynników jak wyspanie się, najedzenie, temperatury otoczenia czy warunków lub miejsca pracy. To że jednego dnia mamy ochotę przenosić góry, uczynić świat lepszym, a następnego jedyne na co nas stać to zakopać się w pościeli jest całkowicie naturalne.

To, że motywacja jest zmienna jest dobrą i złą wiadomością:) Jeśli czujesz niezmierzone pokłady energii i nie trzeba Cię dwa razy namawiać do podjęcia nowych wyzwań nie znaczy, że tak będzie zawsze. Z drugiej strony jeśli czujesz, że nie umiesz się zmotywować do wielu rzeczy to jak najbardziej możesz to zmienić:)

By móc poprawić „podnieść” swój poziom motywacji na początku trzeba zadbać o sprawy najbardziej przyziemne jak sen czy śniadanie. W drugiej kolejności przyjrzeć się swojemu środowisku. Być może nasze otoczenie ssie z nas energie:( Akceptacja, dobre więzi z partnerem, poczucie bezpieczeństwa to wszystko jest Ci potrzebne. W sytuacji ciągłego zagrożenia czy niezadowolenia motywacja wewnętrzna będzie niższa niż w sprzyjających warunkach.

By być do czegoś zmotywanym nie koniecznie musimy samą czynność uważać za ciekawą lub przyjemną. Bardzo często robimy rzeczy, których nie lubimy bo odnoszą się do naszych wartościnp. gotuje codziennie obiady bo zależy mi na zdrowym trybie życia.

Niestety motywacja zewnętrzna z wewnątrzną nie żyją ze sobą w zgodzie. Zewnętrzne zachęty (nagrody, tablice motywacyjne itp.) obniżają naszą motywację wewnętrzną. Kary budujące poczucie lęku i frustracji niszczą poczucie bezpieczeństwa tymsamym blokując naszą naturalną chęć działania.

Podsumowując ten któtki artykuł warto zaznaczyć iż motywacja jest płynna więc nie warto się nie poddawać. A każdy dzień może okazać się tym „przełomowym”:)

Bibliografia: „Dodaj mi skrzydeł – jak rozwijać u dzieci motywację wewnętrzną?” Joanna Steinke-Kalembka, wyd. Samo Sedno, Warszawa 2017

 

Stocznia co się zowie Gdańska

Stocznia_Gdańska

Historia stoczni mogłaby zająć parę tomów encyklopedii. Jednak wątpie, że oprócz bibliotekarzy i fascynatów ktoś by do nich zajrzał. Szkoły biorące udział w naszym projekcie dostają „ściągi” (małe, spójne broszury) dla uczniów by szybko i łatwo mogli zapoznać się z najważniejszymi faktami. A jakie są te fakty?

Pierwszym krokiem do powstania stoczni w Polsce był powołanie do życia w 1918 roku Marynarki Polskiej. Dokonał tego Józef Piłsudski. To właśnie jej rozwój miał dać impuls do utworzenia w Polsce stoczni. Początkowy brak dostępu do morza oraz zawierucha wojenna przeszkodziła w rozwoju stoczni. Jednak 13.06.1945 roku rosyjski komendant wojskowy przekazał polskim władzom teren Stoczni Gdańskiej. A już następnego dnia powstało w Gdańsku Zjednoczenie Stoczni Polskich, którego zadaniem była inwentaryzacja pozostałego po wojnie majątku stoczniowego i rozeznanie się na ówczesny rynku stoczniowym.

13 września 1945 roku w Stoczni Gdańskiej zaczęto remontować statki. Wcześniej na jej terenie byłī montowane ciężarówki i samochody… Pierwsze statki całkowicie polskiej konstrukcji powstały właśnie w  Stoczni Gdańskiej. Jej oficjalne powołanie nastąpiło 19 października 1947 roku.

Plany wobec dopiero zaczynającej stoczni były bardzo ambitne: miała ona w latach 1948-1957 oddać do użytku 164 okręty.

Celebrytami wśród statków powstałymi w Stoczni Gdańskiej są: Pogoria, ORP Iskra czy Dar Młodzieży. 

Kolejne polskie stocznie: Północna, Gdyńska, Szczecińska powstały w 1950 roku zarządzeniem ministra żeglugi Adama Rapackiego.

W 1960 roku uruchomiono na terenie stoczni Zakład Budowy Silników, gdzie montowano silniki okrętowe. Do 1988 podjęto decyzję o likwidacji stoczni jak odwet na ruchu Solidarności. Na całe szczęście decyzje w 1989 roku udało się cofnąć. 

W 2006 roku Stocznia Gdańska została oddzielona od Stoczni Gdynia, a jej akcjona- riuszem została Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP).W tym samym roku akcje stoczni objęła spółka ISD Polska, której właścicielem jest ukraiński Związek Przemysłowy Donbasu. W kolejnym roku ukraińska firma objęła akcje nowej emisji, stając się większościowym (83% akcji) udziałowcem, a więc faktycznym właścicielem Stoczni Gdańskiej. W roku 2018 Agencja Rozwoju Przemysłu odkupiła od ukraińskiego właściciela udziały w Stoczni Gdańskiej, stając się jej właścicielem.

Nowy właściciel planuje przywrócić dni świetności stoczni. Z niecierpliwością czekamy na kolejne „Światowe Okręty”, którymi będziemy mogli się chwalić długimi latami…

Morskie Wilki ze Stolicy

czyli o tym jak zaczynaliśmy nasz projekt „Gospodarka Morska”….

Mieć szefa z licznymi zainteresowaniami i z nadreaktywnością to szczęście:). Czasem mamy ochotę zamknąć naszego prezesa w komórce pod schodami by nie znalazł żadnego ciekawego tematu na projekt, ale i tam pewnie coś by poruszyło by jego kreatywność.

A więc do rzeczy…. Na początku był nie winny projekcik, reasearch na temat stoczni i polskich perspektyw „na morzu”, a później było już tylko weselej:).

Z czasem jak składaliśmy kolejne broszury, przeprowadzaliśmy rozmowy z prawdziwymi wilkami morskimi, doczytywaliśmy co to takiego ; armator, jaka jest historia gdańskiej stoczni nasza ciekawości i zamiłowanie do morza rosły.

Jest to nasz największy (rozmachem), najciekawszy (bo zupełnie w nam wcześniej nieznanym temacie) i najbardziej pracochłonny (bo ma zaanażować tysiące uczniów i setki nauczycieli) projekt.

Czemu wam o tym wszystkim piszę? Bo okazało się, że gospodarka morska jest istotnym tematem dla każdego, a nie tylko dla tych co mieszkają w Łebie:).

W kolejnych postach wprowadzę was po krótce w historię stoczni, słowniczek „morskich” terminów, oraz realia polskiej żeglugi śródlądowej. Jak będziecie mieli pomysły na ciekawe tematy lub jakieś zagadnienie chcielibyście zgłębić śmiało piszcie:).

 

Zaczynamy coś nowego…

Milo nam Was powitać!!!

Nasz pierwszy wpis na blogu. Nowy rok, nowe projekty, nowy początek. Każdy start ma w sobie coś necącego, a równocześnie coś nieprzewidywalnego. Lekki dreszczyk emocji…

Biędziemy tu zamieszczać ciekawe artykuły pisane przez współpracujących z nami ekspertów. Będzie coś z psychologi, coś z historii, a także z przedsiębiorczości.

Mamy nadzieję zaciekawić, zainspirować, może czasem wbić kij w mrowisko…

Do Zobaczenia:)

 

 

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij